RSS
środa, 29 sierpnia 2012
Płacić Płacić za bilet więcej!

Bilety z roku na rok coraz droższe. Nawet co pół roku się zdarza podwyżka.

KZK GOP (czyli główny przewoźnik na śląsku) od czerwca 2011 stosuje co pół roku podwyżkę cen biletów, czasem częściej.

W wakacje 2011 - bilet jednorazowy na 1 miasto kosztował 2.40 zł, po wakacjach podrożał do 2.80 zł, od Marca 2012 już 3.00 zł

Bilety sprzedawane "u kierowcy" zaczynały się od: 3.60 => 4.00 => 4.40 zł

Mogę zrozumieć koszty naprawy / modernizacji / wymiany taboru itp. Ale podwyżki uderzają głównie w osoby starsze.

Co ciekawe część zniżek (na przykład dla emerytów) jest ustalana osobno z każdym samorządem terytorialnym (prezydentem miasta, wójtem gminy). Nie są to zniżki odgórne, które są ustalone przez zarząd "Komunikacji Miejskiej". Efekt jest następujący: dana gmina, może znieść zniżki aby zaoszczędzić. To właśnie zrobiła Dąbrowa Górnicza. Odstąpiono od zniżki na przejazdy dla Emerytów i rencistów, którzy nie ukończyli 70 roku życia. Brawo. Teraz ludzie coraz mniej będą jeździć autobusami i tramwajami.

Teraz osoby z niepełnosprawnością.

W KZK GOP figuruje zniżka dla osób z niepełnosprawnością narządu ruchu w stopniu znacznym (zniżka ustawowa). Natomiast osoby, które również mają dysfunkcję narządu ruchu w stopniu umiarkowanym i lekkim żadnej zniżki nie mają.

Prześledźmy przypadek: Osoba na wózku inwalidzkim (stopień umiarkowany!) teoretycznie powinna mieć przejazd bezpłatny. Jeżeli jednak podczas kontroli pokaże legitymację / orzeczenie stwierdzające stopień niepełnosprawności niższy od znacznego - musi zapłacić karę za brak ważnego biletu na przejazd, gdyż żadna zniżka jej nie przysługuje.

Może czas przesiąść się, w ramach eksperymentu dla radnych i zarządców komunikacji miejskiej, na wózek inwalidzki i sprawdzić jak to naprawdę wygląda?


08:00, szaszlyk21
Link Komentarze (1) »
czwartek, 12 lipca 2012
2 sekundy - zasada ruchu drogowego

Od dawna nie było notki, więc oto i ona.

Niepisana zasada - 2 sekundy - ruch drogowy

Czy lubicie "Spieszących się lewym pasem i jadących na zderzaku" którzy poganiają "zawalidrogi"? NIE? To w razie wypadku to oni będą sprawcami i dodatkowo powinni otrzymać mandat.

O co tak naprawdę chodzi?

Zasada 2 sekund to inaczej "Zasada utrzymania bezpiecznego odstępu pomiędzy pojazdami"

Oznacza to, że jeśli jadący za tobą "na zderzaku" uderzy w twój samochód, jeśli będziesz zmuszony do awaryjnego hamowania:

a) nie zachował bezpiecznej odległości, zapewniającej dobrą reakcję

b) zapomniał iż czas reakcji na sytuację na drodze wynosi właśnie 2 sekundy. (czas łączny reakcji człowieka i mechanizmów samochodu) - dla młodych kierowców (po zdaniu prawka i tych którzy je kupili od konika) wynosi 3 sekundy.

10:35, szaszlyk21
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 września 2011
Polityczna prawidłowość

Wybrałem się ostatnio na spacerek po mieście i w pewnym momencie zauważyłem nastepującą prawidłowość polityczną:

Najpierw mamy kampanię wyborczą (obrzucanie błotem i obietnice wyborcze).

Potem tak około pół roku mamy obietnice powyborcze (obiecują nam, że spełnią obietnice wyborcze)

Kolejne pół roku mamy zamazywanie czujności obywateli (zaczynamy coś robić, nagłaśniamy to, społeczeństwo się wycisza)

Dwa lata nic nie robienia (może jakieś "drobne" prace - jak minister przyjedzie - odnośnie pewnej akcji RMF FM swego czasu). Jeśli w ciągu tych dwóch latek przydarzy się jakaś katastrofa (trąba powietrzna, powódź, trzęsienie ziemi, spadnięcie ważnego ministra ze stołka, itp. ) uruchamia się aparat rządowy - pomoc dla poszkodowanych - żeby siedzieli cicho podczas wyborów i aby się mechanizm nie zapiaszczył.

Rok przed kampanią wyborczą: ruszamy z wielkimi inwestycjami, przetargi poczynione, najtańszy wykonawca wzięty i do łopat!

Pół roku przed kampanią: O tyle już zrobiliśmy, a tyle jeszcze zrobimy (żeby się można było podczas następnych wyborów chwalić ile wlezie).

Po drodze wymieniamy flotę samochodów i samolotów rządowych na lepsze modele. Stare idą na złom lub na sprzedaż.

A jak nas przyłapią na jakimś szachrajstwie: "Proszę Państwa, Nie ma żadnego problemu" jak to bez przerwy powtarzają politycy pewnej partii.

TO BY BYŁO NA TYLE

00:02, szaszlyk21
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 stycznia 2011
Bilety w autobusach

Przystanki PKS są w każdej miejscowości. W większości miejsc są rozkłady jazdy ( o ile jakiś huligan nie rozwali ). Wsiadając do autobusu prosimy o bilet.

Bilety w PKS-ie są podzielone cenowo, zgodnie z odległością na jaką dany pasażer się udaje - od przystanku, miasta, dzielnicy na którym się znajduje. I tak na przykład: bilet normalny: Dąbrowa Górnicza Centrum - Kraków RDA (Regionalny Dworzec Autobusowy) kosztuje 16 zł.

Jeżeli jednak jedziecie już z dzielnicy Gołonóg, macie o 2 zł taniej (14 zł). Dlaczego? Dlatego, że pomiędzy przystankami DG Centrum i DG Gołonóg następuje zmiana widełków odległości. Różnica wynosi zaledwie 2 kilometry.

Tego właśnie pewnego razu, gdy jechałem do Krakowa, nie mogła zrozumieć pasażerka wyjeżdżajaca z przystanku DG Centrum. Gdy wsiadłem w Gołonogu zaczeła sie awanturować, że pozwie do sądu kierowcę itp. Na szczęście tylko na gadaninie się skończyło. Kierowca tłumaczył ile mógł. W końcu zaprzestał tego, bo wyglądało na to, że nie wytłumaczy za nic. Kobieta wysiadła bardzo obrażona z autobusu.

Ceny biletów PKS są ustalane odgórnie. Każdy przewoźnik PKS musi ustalonych cen przestrzegać. Teraz zniżki. Są przestrzegane - ALE przewoźnik może wybrać, których będzie przestrzegał.

UWAGA. W PKS Ekspresowych, nie ma ŻADNYCH zniżek - jedna cena, niezależnie od ilości kilometrów.

Co do prywatnych linii: Każda firma ustala własne ceny i własne zniżki. A rozkłady jazdy - jak nie ma na tabliczce przystankowej, można sprawdzić w internecie. Albo otrzymać od kierowcy BUS'a.


23:58, szaszlyk21
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 listopada 2010
KORKI w Krakowie

Stołeczne Króleskie Miasto Kraków. Jak co dnia zmaga się z tym samym problemem co inne miasta w Polsce. Z Korkami.

W ciągu tygodnia:

Do godziny 7.15 wszystko idzie gładko.

7.30! Jeżeli uciekł ci autobus, nie bierz samochodu. Biegnij na tramwaj.

Do 9.00 KOREK w całym Krakowie (Dojazdy do pracy)

od 9 do 15 spokój

od 15 do 19 KOREK (zamiana zmian) - kulminacja około 16.30 - 17.00

do 21 spokój.

21 - 23 KORKI na wyjeździe

Weekend

PIĄTEK: do 15 jak w każdy dzień.

od 15 do 22: KORKI WYJAZDOWE. Jedziesz przez Giebułtów? Jedź na rondo. Trochę oszczędzisz, bo Giebułtów pewnie dłużej stoi.

SOBOTA Płynna jazda wszędzie

NIEDZIELA

od 15 do 22: KORKI PRZYJAZDOWE - zapomnij o Giebułtowie! Jedź Prosto!

Kiedy można normalnie po Krakowie jeździć?!

Tylko w nocy.

sobota, 04 września 2010
Lidl jest... nie dla ELEK!

Samochody Nauki jazdy, czyli sławne na cały kraj eLki rozmnażają się jak grzyby po deszczu (dotyczy to głównie Ośrodków Szkolenia Kierowców). Wszelkiego rodzaju parkingi przy centrach handlowych to najlepsze miejsca aby nauczyć przyszłego kierowcę dobrze parkować.

Niestety część tychże firm, a raczej właścicieli danej hali w danym mieście, robią co mogą żeby eLki nie wjeżdżały im na parkingi.

W Dąbrowie Górniczej mamy Lidla.

Kierownictwo tejże placówki usługowej, stwierdziło widocznie, że sąsiedztwo WORD'u jest złe, bo wszystkie eLki z okręgu przyjeżdżają ćwiczyć na ich parkingu.

Aby uniemożliwić eLkom wjazd postawiono przy obu dojazdach znak przedstawiający samochód nauki jazdy w czerwonym kółku z przekreśleniem.

Zgodnie z Polskim Kodeksem Drogowym, ten znak jest tylko informacją, że zarządca terenu nie chce by wjeżdżały tu eLki i jako taki nie figuruje w spisie obecnie przestrzeganych znaków zakazu. Mówiąc prościej znak formalnie nie istnieje, a co za tym idzie nie może być podjęta przez władze jakakolwiek interwencja w stosunku do osoby łamiącej tenże "zakaz". Dlatego eLki, dopóki taki znak znajduje się przy wjeździe na teren supermarketu, będą dalej wjeżdżały, właściwie bezkarnie na tenże teren.

piątek, 30 lipca 2010
Ekspres Dzidek

Pewna firma przewozowa, świadcząca usługi przewozu pasażerów na trasie Katowice - Stołeczne Królewskie Miasto Kraków, ma w swoich szeregach "bardzo doświadczonego kierowcę rajdowego".

Jechałem z tym człowiekiem 3 razy. 2 raz to był jednoczesnie ostatni.

Nie jestem pewien ile wiosen ów kierowca nosi na grzbiecie (może być koło 60). Wiem jedno, nie powinien być kierowcą BUS'a a wozu rajdowego. Branie zakrętów z prędkością często przekraczającą 90 km/h powodowało, że pojazd niebezpiecznie się przechylał (miałem wrażenie jazdy na 3 kołach parę razy).

Po za tym znajomość trasy jest bardzo słaba - jeżeli ktoś wysiada na trasie pomiędzy: Katowicami, Olkuszem, Krakowem.

Jeżeli wysiadasz pomiędzy tymi głównymi miastami na trasie, to lepiej dokładnie wytłumaczyć na którym dokładnire przystanku chesz wysiąść. Jak już nastąpi zatrzymanie w zatoczce, możesz wysiąść, ale uważaj - jak tylko postawisz nogę na kosteczce brukowej - kierowca rajdowy ruszy z nienacka, żebyś miał tylko kilka sekund na zamknięcie mu drzwi wejściowych.

Doświadczeni kierowcy są potrzebni, owszem. Ale weźcie pod uwagę! To już nie komuna, gdzi klient się nie liczył. Teraz trzdeba walczyć o klienta!

 


13:36, szaszlyk21
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 kwietnia 2010
Wywóz szczątków na złom?! NIE to procedura NTSB

Dzisiaj w Smoleńsku rozpoczął się wywóz szczątków z miejsca katastrofy. Nie jest to jak by się mogło na pierwszy rzut oka zdawać wywóz na złom. To specjalne przeniesienie szczątków do dużego hangaru.

Jest to jedna z procedur NTSB (National Transport Safety Board) - Biuro Badania Wypadków w Transporcie (tak można to tłumaczyć).

Po akcji ratunkowej, wkraczają służby dochodzeniowe.

1. Szukają czarnych skrzynek.

CZARNA SKRZYNKA - rejestrator dźwięków, rózmów i wszystkich parametrów lotu. Każdy samolot (również TU-154) posiada 3 takie rejestratory. 1 - rozmowy pilotów i wieży kontrolnej, 2 - wszystkie dźwięki w kabinie + parametry lotu, 3 - parametry lotu. Czarna skrzynka tak naprawdę nie jest koloru czarnego. Zależnie od kraju pochodzenia może to być kolor (żółty lub pomarańczowy).

2. Po usunięciu ciał ofiar, przenoszą części wraku.

Części wraku muszą zostać przeniesione do miejsca, gdzie będą mogły zostać bardzo dobrze zbadane - zwykle jest to duży hangar na lotnisku wojskowym - dobrze oświetlony.

3. Po zakończeniu wszystkich prac publikowany jest oficjalny raport.


sobota, 10 kwietnia 2010
10.04 Anno Domini 2010 - historia zatoczyła krąg
O Lesie Katyński, który widziałeś wiele ciał
O Katyńska Ziemio, Któraś przyjęła wiele ludzkich żyć.
Obudźcie się ponownie!

Lesie Katyński, któryś widział tyle mordów
Katyńska Ziemio, będąca grobem tysięcy
Dajcie świadectwo!

Powstańcie Drzewa, powstańcie Twory Ziemi!
Powstańcie Dusze, powstańcie Razem!
Przyjmijcie ofiarę Nowego Pokolenia!
I przekażcie Prawdę tegoż Miejsca!

Mówcie Razem, Mówcie prawdę.
Nie bądźcie jedynie niemymi świadkami.
Tyle zbrodni, tyle krwi
Przyjęły wasze członki 70 lat temu.
Pokażcie je ponownie. Pokażcie na świadectwo prawdzie!
 
O to dziś proszę Ja, Syn Wolnej Polski
Zaświadczcie o prawdzie, przyjmijcie ofiarę!
Niech świat Pamięta! Niech Pamięta Polska.
Amen.
piątek, 05 marca 2010
Na co uważać... kolejna odsłona

Kolejna lista obejmująca tym razem zachowania pieszych, pijaczków, kobiet za kierownicą*, komórkowców**, światłych obywateli***.

* zdarzają się ciekawe przypadki - bez urazy

** Rozmawiam przez komórkę, nie przeszkadzać!

*** Widzący w podczerwieni - nie używający swiateł

HAMULEC PRZY PRZEJŚCIU naszym przyjacielem zawsze jest - a szczególnie podczas egzaminu na prawko. Wielokrotnie miałem do czynienia z pieszymi, którzy widząc nadjeżdżający samochód poruszający się lewym pasem (jeżeli przechodzi z prawej na lewą) lub prawym (jeżeli przechodzi z lewej na prawą) wchodzi na zebrę w momencie kiedy samochód jaest niecałe 1-3 metry przed przejściem.

Uwaga! Jezeli pieszy wyraźnie daje do zrozumienia, że che przejść (czasami nawet jak nie) najlepiej sie zatrzymać. Oszczędzi to nam przesiadki z egzaminatorem.

Czasami można natknąć się na młodzież szkolną, mohera, Człowieka typu "Klapki na oczach". To najbardziej nieprzewidywalne grupy przechodzących przez jezdnię. 1 grupa gdyby tylko uzyskała dobrą prędkość na pewno przefrunęła by przez przejście (czytaj: biegną tak szybko, że nie sposób dostrzec). 2 grupa: Spokojnie przechodzi przez jezdnię, ogląda się na wszystkie strony. Czasem robi numer w stylu: "czegoś zapomniałam" robi w tył zwrot i wraca na miejsce. 3 grupa: Nie rozgląda się, przechodzi na hama "Bo un mo pierwszeństwo". Czasami w pewnym momencie specjalnie zwalnia, ba nawet staje i z głupim usmieszkiem wpatruje się w człowieka który musiał wykonać hamowanie awaryjne.

SLALOMIK PO PASIE / CHODNIKU / POBOCZU

Zaleznie od tego gdzie się człowiek znajduje (pas jak nie ma pobocza) jako kierowcy spodziewamy się (czyt. mamy nadzieję), że nie doświadczymy kolizji bądź widoku człowieka w stanie wskazującym na spożycie dużej ilości napojów/materiałów wyskokowych. Zdarzają się jednak takie przypadki, dlatego najlepiej jest ominąć z daleka taki przypadek i zawiadomić odpowiedni organ porządku publicznego.

KOMÓRKĄ MI TU PRZYŚWIEĆ...

Wjazd do Przeginii (Małopolska - zima, wieczór, miesiąc braku prądu). Jadę sobie do Krakowa, z powodu warunków drogowych max 70 km/h W penym momencie widzę jak coś (czyt. jakiś idiota) przebiega przez jezdnię na tak z 60 metrów przede mną. Jedyną odblaskową rzeczą jaką to "coś" miało przy sobie, był telefon komórkowy, na którym widniał chyba jakis sms - bo się świecił wyświetlacz - resztę zakrywała czarna jak noc kurtka, ledwo widoczny szary kaptur, i bardzo ciemne dżinsy, czarne buty.

Pod Krakowem miła niespodzianka. Człowiek uprawiający jogging. Owszem Czarny ubiór ale:

1. Po właściwej stronie jezdni

2. W kamizelce odblaskowej

SZYBCIEJ KOCHANA

Stoisz na światłach. Zielone. Pierwszy samochód ruszył, drugi jescze nie, ty w nerwach, czemu gość nie jedzie. Wyprzedzasz go później. Kobieta. Kto jeździ powoli środkowym pasem, niektóre kobiety.

Dłuższy czas reakcji w momencie podejmowania ważnej decyzji. To jest właśnie problem niektórych przypadków. Zresztą my nowi kierowcy również mamy to samo: 3 sekundy zamiast statystycznych 2 sekund.

Dziewczyny nie martcie się. Im więcej jeździsz, tym szybciej się wprawisz.

BIZNESWOMAN OMC POD KOŁAMI

Miejsce zdarzenia: Podjazd pod Szpital Miejski w Dąbrowie Górniczej. Zakręt za apteką, za przejściem dla pieszych. Następne przejście jest obok szpitala, około 80 metrów za zakrętem.

Akcja: Czekam pod piekarnią/cukiernią. Nagle słyszę pisk opon. Sytuacja następującej treści:

Pani BIZNESWOMAN z nieodłączną komórką w ręku, chciała przejść przez ulicę, zaraz za zakrętem w miejscu do tego nie przeznaczonym. Oczywiście klapki na oczach i sprawdzić, czy ktoś nie skręca w stronę szpitala to już nie ma czasu. Dziarsko wchodzi na jezdnię i nie spiesząc się kontynuuje rozmowę. Nie przeszła jeszcze na drugi pas jezdni, kiedy to kierowca samochodu, musiał gwałtownie zachamować na zakręcie, żeby na nią nie wpaść. Niestety pani nie była widoczna (wysokie ogrodzenie + drzewa). Skończyło się na tym, że kierowca wkurzony na maksa, dostał opieprz od bizneswoman, która wróciła na swoją stronę ulicy, zwymyślała człowieka. Jak odjechał, to tym razem sprawdziła czy nic nie jedzie i dopiero przeszła.

ŚWIATŁY OBYWATEL

Jadę do Katowic z ojcem. Prawym pasem jedzie człowiek w czymś przypominającym Landrover'a. Światła wyłączone, no bo przecież słoneczko świeci. Jako, że jadę  jako pasażer, uprzejmię pokazuję, żeby włączył swiatła. Niestety nie dotarło. Gdyby ktoś wam kiedyś pokazał żabkę (dwa razy otworzyć i zamknąć rękę w następujący sposób: - > - > oznacza to, że macie wyłączone światła mijania.

Tyle na dziś. Pozdrawiam

15:50, szaszlyk21
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2